poniedziałek, 16 listopada 2015

Ratunek dla suchych i zniszczonych włosów- Olejek z kamelii japońskiej

Moje włosy po rozjaśnianiu były w opłakanym stanie. Teraz, wracają do normy a wszystko za sprawą niezwykłego składnika, którym jest olej z kamelii japońskiej.


Olej Tsubaki - pozyskiwany jest z tzw. japońskiej zimowej róży, która kwitnie zimą, w ekstremalnych warunkach, zaopatrując nasiona w bogate składniki ochronne. Proces ręcznego zbierania oraz tłoczenia nasion na zimno pozwala na maksymalne zachowanie ich składników odżywczych. Ten hypoalergiczny środek od lat wykorzystywany jest w Japonii nie tylko do pielęgnacji włosów, ale także skóry Pozyskany olejek ma silne działanie bakteriobójcze, nawilżające, odmładzające i regenerujące. Posiada wysoką zawartość polifenoli i kwasów tłuszczowych typu omega-6 i omega-9.
Od wieków jest znany w Japonii jako jeden z najlepszych kosmetyków do  pielęgnacji włosów. 

Jest tylko jeden mały szkopuł - cena
Olej Tsubaki kosztuje od 100 do nawet 500zł (!!!)
Oczywiście, j jesli zalezy nam na spektakularnych i szybkich efektach to olej Tsubaki będzie najlepszy (mozecie go kupic u Ber de Ver z oshimy lub shiseido w cenie 80/85zł +koszta wysyłki)



Olej z Kamelii japońskiej można znalezć tez w kilku kosmetykach do włosów sprzedawanych w Polsce.
Avon w swojej ofercie posiada szampon i maskę z wyciągniem z kamelii (testuje oba aktualnie i są świetne)
 Seria Artego Rain Dance opiera sie głównie na olejku z kamelii, niestety można ją kupić tylko przez internet lub w sklepach fryzjerskich :/

Moja recenzja:

Trzeba oddać olejowi co jego. Działa świetnie!
Nawilżył moje biedne włosy i wyeliminował puszenie, które jest moim najgorszym wrogiem.
Włosy sa silniejsze i dużo mniej łamliwe.
Nie wiem w jakim stopniu ale wydaje mi się, że przyczynił się, też do tego, że moje włosy rosną dużo szybciej :)

Polecam wam włosomaniaczki wszystko co zawiera w sobie olej z kamelii





czwartek, 15 października 2015

"Szał"u dostałam po pierwszym myciu!

Moje ciemne, grube, gęste włosy 25 wrzesnia miały przejść niesamowitą zmianę. Miłam zostac blondynką, a zostałam rudo-rózowa. Fryzjer zapewniał mnie że moje włosy są białe.Pfff nie raz widziałam schodzący różowy toner z białych włosów i tak on nie wyglądał!

Od początku. Pani fryzjerka nałożyła mi na długośc dekoloryzator z 12% wodą utlanioną i olaplexem (w co wątpie) i trzymała go mi na włosach...2 godziny. Po 1 godzinie fryzjer (tak Pan fryzjer) nałożył mi dekoloryzator  z olaplexem (one more time wątpie) na reszte włosów...szczypało...jak cholera.
Włosy były jasne. Widziałam to przez farbe, która jeszcze leżała na mojej głowie ale nie były białe tak jak Pan Piotrek mnie zapewniał. Pózniej zmył dekoloryzator i nałożył srebrnobiałą( nie widziałam tego koloru na oczy więc to tylko zeznania pana fryzjera) farbę i dodał do niej "kropelke" różu. Według mnie ta kropelka to łyżka! Moje włosy były wprost filoletowe! Przyznam szczerze ze nie tego oczekiwałam ale akceptowałam. Do pierwszego mycia gdy kolor spłyną doszczętnie i moim oczom ukazała się żółć a raczej złoto i spalone końcówki.

Przecież płaciłam za olaplex, za niesamowity produkt który zabezpiecza a czasem i regeneruje włosy a ja mam na głowie siano!

Umyłam je raz, stan włosów- gorzej.
Umyłam kolejny- jeszcze gorzej.
Szczerze mówiąc płakałam. Nienawidzę miec zniszczonych włosów dlatego dbam o nie ze zdwojoną siła i nawet gdy były całkowicie zdrowe. Teraz jestem załamana.

Moja reklamacja nie została przyjęta. Spotkałam się z jakimiś pomówieniami jakbym była tam 4 raz i miała na głowie robione ombre (!). Kiedy dałam managerowi salonu reklamacje na piśmie, zaczął szaleć i wykrzykiwać że to co mam na głowie sama sobie zrobiłam (!!). Gdy ze łzami w oczach opuszczałam to miejsce fryzjer poszedł za mną i zaczął tłumaczyć że wszystko jest dobrze zrobione i zadzwoni do mnie po pracy zeby porozmawiać o tej sprawie. Zadzwonił i obiecał poprawę cięcia. Miał zadzwonić ponownie w kolejny dzien by umówic termin ponieważ włosy musiałam mieć poprawione do piątku. Telefonu się nie doczekałam!

Co więcej Pan  fryzjer przedstawia się jako Rzecznik Praw Konsumenta (!!!)

Gdy znajoma fryzjerka to zobaczyła postanowiła uratować mi włosy ale nie bez strat. Tak oto moje boki zostały skrócone o 10cm ponieważ były tak zniszczone. Włosy (znów) rozjaśnione i pofarbowane. Szczerze ich kondycja jest 100razy lepsza niż po wizycie w "szał". Teraz czeka mnie dobre pół roku ponownego zapuszczania. Jako że moje włosy sa bardzo grube i gęste więc terazniejsza fryzura bez prostownicy się nie obejdzie:/


Mam zamiar je na razie myć i związywać w koczka. Okazjonalnie prostować :)
Wiem jedno, do ciemnego brązu już nie wrócę. Za dużo wydałam, pieniędzy i nerwów na to żeby mieć blond.

"Szał" odradzam każdemu kto ma choć troszeczkę problematyczne włosy- grube, cieńkie, kręcone, puszące się. To zdecydowanie nie miejsce dla was!

sobota, 22 sierpnia 2015

Q&A #1 muzycznie

Szukając inspiracji na kolejny post postanowiłam zwrócić się do was, prosząc o pytania na które odpowiem. Tematem była muzyka. Więc zaczynamy!


Czy One Ok Rock to dobro?

Nie bardzo rozumiem o co chcesz zapytać :/ Tak, One Ok Rock to dobry zespół. Znany na całym świecie. Ich kariera rozwija się ostatnio bardzo szybko. Aktualnie przygotowują się do trasy po USA wraz z All Time Low i Sleeping with Sirens. Po więcej informacji odsyłam do Street Teamu :) ONE-OK-ROCK-Polish-Street-Team

Co sądzisz o Oshare Kei?

Jak pisałam już wcześniej na fp ten nurt jest dla mnie za słodki, o wiele bardziej podchodzi mi Nagoya Kei. Ale od czasu do czasu nie pogardzę Oshare. To dobra alternatywa i odskocznia jak ktoś siedzi całe życie w nieprzeniknionym mroku :) 

Jaki jest Twój ulubiony japoński artysta?

Solowy tak?
Nie zaskoczę Cię :c Miyavi. Mam życiową aspiracje żeby kiedyś potrafić tak wymiatać na akustyku jak on!

 Co sądzisz o zespole SHINee? Podobają Ci się ich piosenki?





Szczerze to ja nie bawie się za bardzo w KPOP :/ Tak jak Oshare jest on bardziej odskocznią i słucham go na prawde rzadko. Chociaż ostatnio mam faze na Big Bang. Ale do rzeczy.  Zespół jak zespół, nie jest zły jednak drażni mnie SMTOWN. Gardzę tą wytwórnią i wszystkim co tworzy. Nie dość, ze wykorzystują swoich artystów to jeszcze dążą do pieniędzy nie zważając na stan psychiczny i fizyczny podopiecznych. Co do piosenek, podoba mi się Lucyfer, ale to jest winą śmiesznej polskiej przeróbki tej piosenki :)




Ulubione japońskie i koreańskie piosenkarki?

Japońska to Akira. Trochę VK ale nie do końca :/ Była kiedyś modelką marki Punk Rave, którą sobie cenię ;)
                                                                  A jeśli chodzi o koreańskie to Hyuna. 


Dlaczego moja miłość do the GazettE minęła? ;__;



Ehhhh Ahhhh, bo nigdy na prawdę nie kochałaś The GazettE ? Prawdziwa miłość nie mija :c
Ewentualnie mógł Ci słoń nadepnąć na ucho i lubiłaś GazettE za czasów Division (0.o to tak się da?),a jak zaczęli się poprawiać to już się Tobie nie podobają. Cóż nie Twoje klimaty i tyle :)




czwartek, 6 sierpnia 2015

Visual Kei, a KPOP

Mimo tego, że jestem 100% nastawiona na Visual Kei, zdarza mi się słuchać także KPop-u, niektórych to dziwi, bo przecież to dwa zupełnie różne światy...tak nie do końca.


Randomowe zdjęcie z wczoraj, nie nie ma fotoshopa tylko zły aparat mojego telefonu :*


Może wielu z was o tym nie wie ale wiele japońskich muzyków jest fanami Big Bang (tak jak ja) np. Takeru z SuG. 

KPOP jest według mnie najlepszym rodzajem popu na świecie. Europejski czy Amerykański pop nie może się równać z koreańskim. Teksty są głębsze, nie ograniczają się tylko do dupy i cycków, nie mówiąc już o wielkiej pracy włożonej w choreografie. 

Żeby was głębiej wprowadzić. Nakręcenie teledysku w Ameryce trwa 3 dni a kosztuje czasem ponad 1milion$ a w Korei ponad tydzień i kosztuje o połowę mniej.

Koreańska muzyka jest najwyższej jakości i dlatego artyści z tego kraju wygrywają co roku nagrody dla najlepszych artystów/zespołów na świecie. 

Troszeczkę mnie rozśmieszyło jak wszystkim nam znany autor hitu "biegnijmy" po gali EMA Music Awards, żalił się, że w kategorii w której został nominowany zawsze wygrywają "Chińczycy". Miałam wtedy żywą ochotę napisać,że on też mógłby popracować nad choreografia jak Ci Chińczycy ,w końcu w Tańcu z Gwiazdami był.

Na koniec Niechaj każdy słucha czego chce, niezależnie od stylu czy kraju z którego pochodzi i to nie powinno podlegać żadnej krytyce. :)


Poza notką
Kupiłam ostatnio piękne kimono od Punk Rave, firmę jak i sam produkt zrecenzuje wam gdy tylko do mnie dotrze. Ponad to mam zamiar opisać wam na czym polega fenomen Instaxów, małych polaroidów od japońskiej firmy Fujifilm, które tworzą czeki czyli małe zdjęcia japońskich artystów  sprzedawane fanom :)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

I WILL GET MARRIED WITH MY DOGMA!!!

Znacie to The GazettE zaszczyca nas lyric video do Ominous i nagle buuum i juz wiecie, że portfel płacze, serce kocha a rozum milknie... a nie to tylko ja i moja chora głowa :)

Zakochałam się w tej piosence i mam nadzieje zakochać się w całej płycie. Musze też pochwalić Aoiego i Uruhę, gitary brzmią świetnie! Miał być gotycki klimat i jest!


Wszyscy Bogowie tego świata dajcie mi The GazettE w Europie i kase w portfelu na bilety *^*

P.S Przedprowadzałam się i mam w zwiazku z tym jeszcze jeszcze duzo do zrobienia, nagram tego cover (gitarowy? wokalny?) jak tylko wszystko ogarnę. <3 <3 <3 <3 <3

środa, 22 lipca 2015

Dlaczego wole kupować płyty?

W związku z tym, że The GazettE 26 sierpnia wydaje kolejny, podobno przełomowy, album, mój portfel schudł prawie o 400zł. Dużo kasy prawda? Zastanawia mnie ile z was, gdy przeczytało tę cenę, puknęło się w czoło i stwierdziło, że jestem nienormalna. Rzeczywiście gdybym za takie pieniądze miała dostać tylko płytę prawdopodobnie zaśmiałabym sie wytwórni w monitor, ale nie tym razem.
Limitowana wersja DOGMA prócz płyty zawiera także wiele innych min. dwa teledyski i photobook.
Kupienie limitki wydaje mi się rozsądniejsze niż kupienie zwykłej wersji lub typu A, który oferuje mi  jeden teledysk.

Pewnie wielu pomyślało o tym, żeby ściągnąć płytę z internetu i tyle. Tu mamy problem. Nie jestem pewna czy miesiąc po wydaniu płyty na youtube pojawią się chociaż 3 piosenki. Prawdopodobnie wszystko będzie pięknie usuwane w ciągu 3 minut prze sony records. Morał z tego taki, chcesz słuchać, musisz wydać kasę.
Dodatkowo wersja płytowa ma zawsze lepszą jakość dzwiękową niż nagranie z yt. Możecie to sprawdzić słuchając tej samej piosenki z yt i z płyty, różnica jest na prawdę ogromna.
Prawdziwy fan ma wspierać idoli , a nie ma na to lepszego sposobu niż kupowanie płyt, bo jest to jedyna rzecz, którą kupując mamy pewność, ze jakaś cześć tego co zapłaciliśmy trafi do artystów.

No i czy istnieje coś piękniejszego niż zapach nowej płyty ulubionego zespołu?

 " It's simple money game.
Are you live for money?
Dadaroma "Money"

środa, 8 lipca 2015

PANDA#1

PANDA #1




Nie chciałam robić mainstreamowego "ulubieńca miesiąca",sama nazwa mnie odrzuca, więc powstała PANDA  bo kto nie kocha pand? Do tego będę też tu pisać o rzeczach, które absolutnie mi się nie podobają więc co to za ulubieńcy?


4 lipca miałam urodziny. Dostałam  bardzo dużo różności, a to nie koniec prezentów  z racji tego, ze są wakacje i wiele z moich znajomych wyjechało na zasłużony odpoczynek i postanowiło mi wręczyć upominek pózniej.

KREM BB MISSHA 



To absolutny traf w dziesiątkę. Ma wysoki filtr słoneczny, jest lekki i nie "znika" jak te które można dostać w Polsce. Do tego rozjaśnia skórę, co ostatnio stało się moim celem. Ja mam go w odcieniu #21, który de facto nie wiele różni się od #13 ale jest ona jaśniejsza więc następnym razem zamówię #13
Cena; 52zł za 50ml
missha.pl

MAKE UP REMOVER MISSHA


Długo szukałam czegoś do efektywnego zmywania makijażu, szczególnie oczu. Nic nie działało i zawsze na następny dzień i tak miałam tuszowe cienie, aż nie skusiłam się na to cudo *.* Zmywa absolutnie wszystko!

TIME REVOLUTION CLEAR TONER


To moje ostatnie odkrycie. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do kosmetyku, którego używa się po oczyszczeniu skóry żeby jeszcze bardziej ją oczyścić. Uważałam, że to bujda na kółkach ale spróbowałam i jak widać zużyłam już pół :)
Nie wiem ile kosztuje bo otrzymałam go w prezencie


BALSAM DO UST NIVEA

Jako, że mam fioła na punkcie kokosów to moja przyjaciółka postanowiła dopełnić moją kolekcje tym cudem :/ Jeszcze nie testowałam ale coś co ma kokosa nie może być złe. Pamiętajcie, ze kokos to brakujące ogniwo XD



RĘKAWICZKI MOTOCYKLOWE


Dostałam je na urodziny i zakochałam się. Są idealne pod Visual Kei i każdemu gitarzyście na pewno się spodobają. Są niestety trochę za duże (przekleństwo chudych rąk) ale na szczęście jeszcze nie spadają

KSIĄŻKI HARUKIEGO MURAKAMIEGO 



Jedną z nich kupiłam w wersji kiszonkowej, a drugą wypożyczyłam z biblioteki miejskiej, która jest w moim mieście  piękna *.* Tą z biblioteki przeczytałam już do połowy czyli około 350 stron i nie mogę się oderwać. Murakami pisze wspaniałe książki i mówie to jako czytelnik a nie jako fan Japonii. Teraz poluje na "1084" :)

TANGLE TEEZER


Wiem, że pisali o tej szczotce dosłownie wszędzie :c Ale ona jest na prawdę rewelacyjna! Mimo, ze Visual Kei'owe fryzury układa sie za pomocą kilku rodzajów szczotek i grzebieni to są też dni kiedy muszę wyglądac jak człowiek i do codziennego czesania jest idealna. Ja mam wersje z UK, którą można kupić w avon. Wydaje mnie sie, że jest trochę lepsza od tej którą można dostać w Polsce


Heartless


Ten zespól został mi polecony przez kolegę, a konkretnie piosenka "You are my treasure". Musze  przyznać, ze  nie można nic mu zarzucić. Gitara gra czysto,  bas też słychać a wokal, a wokal jest mistrzowski *^* Szkoda, że zespół zakończył działalność, na szczęście można znalezc nagrania na yt.
"You are my treasure" możecie także posłuchać w odtwarzaczu na górze bloga ;)


To wszystko w tej PANDZIE, WYCZEKUJCIE KOLEJNEJ!